wtorek, 27 grudnia 2016

Czeski duet u Pieśniarzy

Ostatnio miałem okazję ponownie pojawić się na koncercie Zdenka Bartáka i Milana Kramaroviča u Pieśniarzy we Wrocławiu. Jest to duet, który rozpoczął muzyczną działalność w połowie 2015 roku. Mimo krótkiego stażu zaskakuje wzajemnym zgraniem i bogatym repertuarem.

Nie będę jednak przedstawiał Wam relacji, zamiast tego... zobaczcie koncert sami i oceńcie! Zdenek i Milan specjalnie na ten jeden wieczór przyjechali z Pragi do Wrocławia. Zaprezentowali głównie swoje utwory. Oddali też hołd zmarłemu niedawno Gregowi Lake'owi z zespołu Emerson, Lake & Palmer, zaczynając występ przebojem "Lucky man".

--> Link do nagrania z koncertu

czwartek, 15 maja 2014

Ot wariat, chory na wyobraźnię

Chciałbym przedstawić Wam dziś wydawnictwo tak wyjątkowe, że wręcz trudno uwierzyć, że znalazło się na sklepowych półkach. Płytę, na którą świat piosenki poetyckiej czekał już grubo ponad dwie dekady. Krążek, bez którego tytułowej piosenki niniejszy blog nazywałby się zupełnie inaczej. Chodzi oczywiście o "Chorego na wyobraźnię" Mariusza Zadury. Jest to zbiór najbardziej znanych utworów artysty, nagranych w 1984 roku w Rozgłośni Harcerskiej Polskiego Radia oraz w 1987 roku w warszawskim studiu muzycznym TVP - w duecie z Maciejem Szczęsnym.

sobota, 15 lutego 2014

Świat z kołysanek

Ostatnio amerykańskie klasyki wpadają mi w ucho na tyle skutecznie, że postanowiłem zmierzyć się z jedną z muzycznych legend. W sierpniu 1939 r., gdy Europa szykowała się do najstraszniejszej z wojen, na ekrany kin w USA wszedł "Czarnoksiężnik z Oz", żelazny kanon filmu fantasy. Główną rolę zagrała w nim Judy Garland, której przy okazji przypadł zaszczyt zaśpiewania piosenki "Over the Rainbow". Świat oszalał na punkcie tego utworu, a sama Judy zyskała nieśmiertelną sławę. Oto wersja z 1955 roku:



A oto i wspomniane wyzwanie - w miarę zgrabne tłumaczenie:

W niebie (oryg. Over The Rainbow)

muz. Harold Arlen, sł. E.Y. Harburg, tłum. Grzegorz Pietrzak
W niebie, gdzieś ponad tęczą, w górze tam,
Jest ten świat z kołysanek, właśnie stąd go znam.
W niebie, gdzieś ponad tęczą, ja to wiem,
Że wszystkie sny, które wyśnisz,
Wszystkie spełnią się.

Któregoś dnia pomarzę i
Obudzę się z księżycem mym
W obłoku.

Gdzie troski nikną w blasku gwiazd
Nad kominami wielkich miast,
Gdzie wiatr wśród włosów.

W niebie, gdzieś ponad tęczą, drozdy mkną
Drozdy szybują nad tęczą,
Czemu więc nie chcą mnie tam wziąć?

Toż małe, wątłe drozdy mkną ponad tęczy łuk
Czemu więc, czemu więc nie ja?

niedziela, 7 lipca 2013

Być na bani

Dziś przedstawiam Wam kolejną zaległą recenzję, która krąży od dłuższego czasu po mojej głowie. Mam ich jeszcze kilka w zanadrzu!

Tytułowe bycie na bani to – jak mówi Krzysztof Jurkiewicz ze Słodkiego Całusa od Buby – ufne pokazywanie ludziom swoich marzeń, tęsknoty i uczuć; odkrywanie przed nimi całego bogactwa własnej wyobraźni. Tak właśnie przedstawia się najnowsza płyta zespołu Na Bani – „Świat bez tła”. Jest to bardzo specyficzna twórczość. Od razu zwraca uwagę okładka krążka – niemal wszystkie zawarte na nim utwory są w pełni autorskie, a co za tym idzie – w pewnym sensie bardziej szczere. Jaki gatunek muzyki prezentują nabaniowcy? Jeśli miałbym ich zaszufladkować powiedziałbym, że to mieszanka piosenki turystycznej i poetyckiej, w mocno dynamicznych aranżacjach. Nie znajdziecie tu piosenek „staroharcerskich”, ale też nie zaznacie przekombinowanej i trudnej poezji. Odbiór „Świata bez tła” jest moim zdaniem mocno indywidualny, ale nawet dla osób spoza górskiego środowiska powinien być całkiem zjadliwy :).

Podsumowując: zapraszam do zakupu płyty i muzyczne przeniesienie się w świat szczytów i połonin!

piątek, 5 lipca 2013

Dzień dobry, Panie Marku!

Marek Grechuta jeszcze za życia został okrzyknięty jednym z najważniejszych twórców polskiej poezji śpiewanej. Być może dlatego przymiarki różnych muzyków do interpretacji jego twórczości wydawały mi się zawsze nieudane i z góry skazane na porażkę. Kiedy do moich rąk trafiła najnowsza płyta zespołu "Dzień Dobry" zawierająca 10 piosenek Grechuty w nowej aranżacji – przesłuchałem ją raz, potem znowu i znowu aż w końcu stwierdziłem, że to jest to! Utwory słyszane tysiące razy zyskały zupełnie nową szatę, nie przywołującą w ogóle dylematów o wyższości oryginału nad coverem!

Powinienem zacząć od odpisania samego krążka, gdyż został wydany w bardzo elegancki i oryginalny sposób. Z zewnątrz przypomina małą książkę, gdyby nie plastikowy pojemnik na płytę – trzymalibyśmy w rękach tomik poezji. Zespół nagrał łącznie 15 piosenek, w tym 5 własnych kompozycji. Od razu rzuca się w oczy jego bogate instrumentarium i oryginalny styl – zwłaszcza świetnie brzmiąca harmonia 3 głosów. Wszystko to sprawia, że nie mamy do czynienia z banalnym naśladownictwem. Nawet "Dni, których jeszcze nie znamy" mają trochę obcy posmak, dzięki czemu można spojrzeć na poezję Marka Grechuty ze sporą dawką świeżości.

Reasumując – po stokroć polecam płytę "Dzień Dobry Panie Marku". Daleko jej od przeciętnych i przekombinowanych coverów. Zamiast tego słuchacz utrzymuje całkiem przyjemną, muzyczną ucztę!

Płytę można zakupić na tej stronie.

środa, 12 czerwca 2013

Pasterka bis!

Ani się obejrzeliśmy, a tu niedługo startuje druga edycja Pasterskich Aniołów, festiwalu, który wywołał w zeszłym roku niemałą sensację. Połączenie muzyki, poezji, warsztatów, pokazów podróżniczych i osobliwego klimatu Pasterki okazało się zabójczo niesamowite. Nawet Radio Wrocław nadawało, że w całej wsi nie zmieści się już ani jeden samochód ;-). Co czeka nas tym razem?

Goście festiwalu na pewno nie będą się nudzić, mogą przebierać między koncertami, prelekcjami i zaskakującą liczbą warsztatów (graficznych, tanecznych, foto, skrzypcowych, kabaretowych i wokalnych). Zagrają Dom o Zielonych Progach, Adsu, Basia Beuth, Bieguni i Bez Zobowiązań. Młodzi wykonawcy spróbują swoich sił w konkursie, najlepsi wystąpią na wielkim, niedzielnym finale. Dodatkowo miłośnicy małych i dużych gór posłuchają opowieści podróżników i obejrzą filmy prezentowane na zaprzyjaźnionym Przeglądzie Filmów Górskich w Lądku.

Jednym słowem - przyjedźcie i poczujcie ten wyjątkowy klimat końca świata :-).
Szczegóły na stronie pasterskieanioly.pl.

niedziela, 26 maja 2013

Happy birthday, Bob Dylan!

W sobotę 25 maja swoje 72. urodziny obchodził Bob Dylan, artysta, który od lat wyznacza trendy w światowej muzyce. Śpiewnik zawierający wszystkie jego piosenki ma ponad 1500 stron... Coverowały go największe zespoły wszech czasów, od jego tekstów nie stroniły zarówno gwiazdy rocka, jak i bardowie poezji. Wrocławianie postanowili uczcić tę niezwykłą rocznicę kameralnym spotkaniem przy Karczmie Młyńskiej.

O nasze uszy i dusze zadbali Kamila i Marek, rusycyści z Instytutu Filologii Słowiańskiej UWr, finaliści Konkursu Piosenki Słowiańskiej. Było wyjątkowo magicznie i w iście dylanowskim stylu. Nie zabrakło też wspólnego grania – w tym i tłumaczeń Apolinarego Polka (pamiętacie tę balladę o Czarnym Kierzu? :)) oraz Słodkiego Całusa od Buby. Jednym słowem – niech Bob Dylan żałuje, że nie udało mu się dotrzeć na miejsce!

sobota, 17 listopada 2012

VIII Wrocławski Przegląd Kultury Studenckiej

Do rozpoczęcia VIII Wrocławskiego Przeglądu Kultury Studenckiej "W górach jest wszystko co kocham" został już niecały tydzień. Co organizatorzy przygotowali tym razem? Przegląd potrwa dwa dni i odbędzie się wyjątkowo w auli budynku C-13 Politechniki Wrocławskiej. Złożą się na niego trzy wydarzenia: wrocławska premiera najnowszej "wgórowej" płyty, konkurs wykonawców oraz wspaniale zapowiadający się koncert poezji Wiesławy Kwinto-Koczan. Zagrają Dom o Zielonych Progach, Małżeństwo z Rozsądku i szereg młodych zespołów, które zdobyły na WPKS najwyższe laury.

Szczegóły znajdziecie na stronie http://przeglad.wgorach.art.pl/2012, od siebie dodam, że możecie spodziewać się kilku miłych niespodzianek. Przypominam też, że w od piątku do niedzieli istnieje możliwość wzięcia udziału w profesjonalnych warsztatach wokalnych.

wtorek, 16 października 2012

Dorównać Bellonowi

Covery legendarnych piosenek to temat szeroko dyskutowany także w małym światku piosenki turystycznej. Najczęściej kończy się stwierdzeniem, że nic nie dorówna oryginałowi. Że tylko autor tekstu lub muzyki zna emocje towarzyszące utworowi. Ostatnio jednak w Internecie wylądował mały wyjątek, czyli Pejzaże Harasymowiczowskie zaśpiewane przez Piotra Kędziorę. Moim zdaniem całkiem nieźle zmierzył się on z legendą Wolnej Grupy Bukowiny:

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Do rzeki czasu wrzucam łódki marzeń

Rok 2012 to zdecydowanie rok ważnych premier płytowych w świecie Krainy Łagodności. Tym razem przedstawiam Wam krótką recenzję najnowszego krążka Domu o Zielonych Progach, zatytułowanego "Łódki Marzeń". Jest on ukoronowaniem wieloletniej pracy zespołu, swoistą muzyczną wisienką na scenicznym torcie. Zawiera w sobie 11 utworów, skomponowanych do słów Wiesławy Kwinto-Koczan, Jarosława Kochanowskiego, Kazimierza Węgrzyna, a także Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Jerzego Harasymowicza. Część z nich mieliście okazję usłyszeć na bardziej "nowożytnych" koncertach Domu, część zaś stanowi absolutną nowość. Warto wspomnieć, że wiele pieśni śpiewa tym razem Bartosz Zalewski, do kolekcji dźwięków zaś dołączyło pianino Marcina Szretera.

"Łódki Marzeń" to przede wszystkim płyta dojrzała, a takowe rządzą się własnymi prawami. Czasem bywają kapryśne dla ucha, czasem odbiegają od tego, do czego przyzwyczaił nas zespół. Nie można im jednak odmówić pewnej niezwykłości. Słuchane wiele razy wciąż zaskakują i stają się warte coraz więcej. "Łódki" nie mają już w sobie ogniskowego banału, zamiast niego oferują garść refleksji. Nie chciałbym tworzyć tu subiektywnego rankingu tekstów, które mi się najbardziej podobają, bo do tego trzeba dojść samemu. Po prostu dajcie ponieść się gitarom i skrzypcom, zamknijcie oczy i zasmakujcie w tym nowym rozdziale w twórczości Domu o Zielonych Progach. Warto!

Płyta możecie zakupić w sklepie sklepwgorach.pl


sobota, 4 sierpnia 2012

Te kilka wierszy...

Wprost nie mogłem powstrzymać się przed wrzuceniem najnowszej piosenki skomponowanej przez Darka Czarnego do wiersza Adama Ziemianina. Oto i ona:



W nagraniu udział wzięli Ola Kiełb, Dariusz Czarny, Wojciech Czemplik, Andrzej Stagraczyński, Ryszard Żarowski oraz gościnnie sam poeta.

Akordy w tonacji C-dur lecą mniej-więcej tak:

Te parę wierszy  C
One mi tylko      a
Przepustką         F
Do nieba            G

A jeśli uznasz      C
Że coś nie tak      a
Wtedy nie mnie   F
Lecz wierszom    F
Moim przebacz   G

środa, 18 lipca 2012

Jaromír Nohavica, "Tak mě tu máš"

W moje ręce wpadła właśnie najnowsza płyta Jaromíra Nohavicy, zatytułowana "Tak mě tu máš". Przesłuchałem ją kilka razy i muszę przyznać, że mocno mnie zaskoczyła. Czeskie media prześcigają się w zachwytach nad powrotem Nohavicy do folkowej poetyki lat 80., podejrzewam jednak, że polski odbiorca spojrzy na krążek w nieco inny sposób. Zamiast zagłębiać się w skomplikowane teksty (które bez dołączonej książeczki ciężko rozszyfrować :-)) zauważy zapewne sporą dawkę melancholii, jaką poeta przekazuje w molowych nutach i smutnych refrenach. Tematyka płyty to przede wszystkim podsumowanie nowego stulecia, refleksja Nohavicy nad współczesnym światem, w którym poezja nie odgrywa już ważnej roli. Wiele utworów to komentarz do codzienności, podkreślony dramatycznym brzmieniem pianina Dalibora Cidlinského i akordeonowymi popisami Roberta Kuśmierskiego. W roli gościa występuje Jaromír Nohavica senior, grający swą skrzypcową partię w kontrowersyjnej piosence Dežo.

Płyta dostępna jest w przedsprzedaży na stronie nohavica.cz, w sierpniu trafi do prawdziwych księgarni. Gorąco polecam jej zakup - w końcu mało jest na świecie twórców, którzy mimo upływu dziesiątek lat utrzymują równie wysoki poziom!

Zapraszam również do poczytania rozszerzonego tekstu tej recenzji na stronie nohavica.cz

poniedziałek, 9 lipca 2012

Premiera nowej płyty z serii "W górach"

Jak już pewnie wiecie, podczas Pasterskich Aniołów miała miejsce premiera ósmej części składanki "W górach jest wszystko co kocham". Przyszło nam na nią czekać sporo czasu, oczekiwanie jednak w pełni się opłaciło. W nasze ręce trafił produkt bardzo dojrzały i dopracowany. Niemal od razu zwraca uwagę niesamowita okładka oraz starannie dopracowane wnętrze pudełka. Co do wnętrza samej płyty - znalazło się na niej 16 piosenek, wykonanych przez Dom o Zielonych Progach, Chwilę Nieuwagi, Celtic Tree, Myśli Rozczochrane Wiatrem Zapisane, Carynę, Nad Porami Roku oraz 4razywroku. Są to utwory premierowe, niepublikowane jeszcze na innych krążkach. Większości z powyższych zespołów nie trzeba przedstawiać - mamy wśród nich zarówno dinozaurów piosenki turystycznej, jak i młodych wykonawców, wygrywających w ostatnich latach festiwalowe konkursy. O gustach dyskutować nie będę, zapewne każdy miłośnik gatunku znajdzie na wgórowej płycie coś dla siebie :). Mamy tu do czynienia z dużą rozpiętością muzycznych stylów, zachęcam do zakupu krążka i zasmakowania w górskiej poezji!

wtorek, 29 maja 2012

Pamięci cudownej zimy

Z potrzeby chwili napisałem ostatnio polskie tłumaczenie piosenki "Ladovská zima", śpiewanej przez Jaromíra Nohavicę. Tekst utworu za każdym razem rozśmiesza do łez czeską publiczność, dla Polaków jest jednak mało zrozumiały. I nie chodzi tu o różnice językowe, a kulturowe. Skąd moglibyśmy wiedzieć, że pociągi Pendolino spóźniają się przez wadliwe CD-ROMy, a Mogul to popularna marka oleju samochodowego :-).

Na początek posłuchajcie oryginału:


A teraz pora na przekład. Zdaję sobie sprawę, że tłumaczenie jest dalekie od oryginału i że odchodzi nieco od koncepcji samego Nohavicy. Ale inaczej się nie da, pozostaje mieć nadzieję, że wyłapałem wszelkie niuanse i ukryte znaczenia. Miłego śpiewania!

Jaromír Nohavica, Cudowna zima, wolne tłumaczenie

Za śnieżką śnieżka
z obłoków pada,
chwilkę poczeka
i wnet się topi.

W starym fotelu
siedzi pan Lada,
na płótnie kreśli
białe widoki.

Cudowna zima
za oknem trwa,
za serce chwyta
zimowy szał.

Cudowna zima,
dzieci na saniach,
mkniemy przed ołtarz
przywitać Pana.

Bim bam bim bam
bim bam bim bam
bim bam bim.

To mokre, białe świństwo wpada mi za szyję,
już czwarty miesiąc z rzędu ciągle mamy chryję.
Wciąż smaruję plecy, chowam się w stos pierzyn,
a gdy się obudzę - znowu, kurwa, śnieży.

Dzieci mają zmarzłe kości,
sankami jeżdżą już bez radości.
Marznę jak pies, trwa siarczysty mróz,
w baku pływa lód, nie odpala wóz,
kolumny aut suną krok za krokiem,
bo drogowcy, jak z każdym rokiem
są zaskoczeni całkowicie,
że śnieg im zasypał ulice.

Intercity utknął w drodze do Poznania,
kiedy ktoś zamarzł bez ogrzewania.
A policjanci? Mieli dość tej imprezy,
odstawili Polonezy

Cudowna zima...
Bim bam bim bam...

Zakopianka w bezruchu, trąbią z każdej strony,
bo turyści z Krakowa
mają letnie opony.
W Pcimiu przy pierwszej chałupie
sadzili już ziemniaki,
a teraz są w ... (wiecie gdzie, dzieciaki).
Na TVP1 Studio Śnieg,
Kret siedzi na saniach,
a w Warszawie dramat, jak na Sybirze.
Trzy centymetry śniegu, na Pałacu cztery, bo wyżej.
Gdzieś w oddali błyszczy zaśnieżona Ślęża,
mówię sobie: Praojcze Lechu, ale z ciebie siermięga!
Gdybyś zaszedł jeszcze te parę kilometrów dalej!
Ganiałbym tu w kąpielówkach w ciepłym, letnim kraju.
A tak - człowiek się boi pójść do Tesco na zakupy!
Bo na tych równych dachach leżą śniegu kupy.
Do tego wszystkiego zamarzł mi nos i lica.
W radiu śpiewa prowokator - Nohavica.

Cudowna zima...
Bim bam bim bam...

wtorek, 22 maja 2012

Georgia in my mind!

Wiosna na Uniwersytecie Wrocławskim co roku przynosi nam kolejną edycję Konkursu Piosenki Słowiańskiej. Pośród barokowych rzeźb sali Oratorium Marianum rozbrzmiewają donośne dźwięki rosyjskich pieśni, przerywane gdzieniegdzie szczyptą czeszczyzny. O cenne trofea walczy kilkanaście studenckich zespołów, połączonych slawistyczną pasją. Tegoroczna edycja Konkursu miała miejsce 18 maja - trzeba przyznać, że była naprawdę wyjątkowa. Po raz pierwszy w regulaminie pojawił się motyw przewodni, zgodnie z nim uczestnicy występowali w repertuarze składającym się z piosenek o miłości. Batalię o pierwsze miejsce wygrała Kamila Konopczak, która zaczarowała jury swoją aranżacją ballady "Georgia in My Mind", zaśpiewaną w języku czeskim. Co tu dużo mówić, posłuchajcie sobie! :-)

piątek, 20 kwietnia 2012

Festiwal Sztuk Niebanalnych "Pasterskie Anioły"

Świat festiwali piosenki studenckiej jest od lat ustabilizowany i przewidywalny, każdego roku można spodziewać się wspaniałego końca zimy na łódzkiej YAPIE, powiewu północnego powietrza na Bazunie, długich nocy w bazie pod Ponurą Małpą i uczty dla duszy na stołówce wrocławskiej Politechniki. Od czasu do czasu na mapie imprez pojawiają się i znikają nowe punkty. Niektóre z nich świecą coraz jaśniej, niektóre zaś gasną zapomniane przez dawną publiczność.

Już w najbliższe wakacje będziecie mieli okazję odwiedzić debiutujący Festiwal Sztuk Niebanalnych "Pasterskie Anioły" w Górach Stołowych (29 VI - 1 VII). Zapowiada się on naprawdę interesująco! Niczym swój bieszczadzki odpowiednik łączy bowiem muzykę z innymi rodzajami sztuki - przede wszystkim z poezją i kabaretem. Zagrają dla Was zarówno gwiazdy sceny studenckiej (Dom o Zielonych Progach, Słodki Całus od Buby, Nad Porami Roku, Celtic Tree), jak i bardowie (Piotr Bukartyk) oraz muzycy alternatywni (Babu Król). Zetknie się ze sobą kilka sposobów interpretowania poezji i wiele gustów. Prawdziwą gratką będzie finałowy recital, który - jak przystało na festiwal związany z piosenką turystyczną - odbędzie się pod schroniskiem na Szczelińcu!

Oprócz muzyki na gości czekają również inne atrakcje - z ciekawszych wymienię spotkania podróżnicze i śniadania z poetami. Jeśli nie macie planów na przełomie czerwca i lipca - gorąco zachęcam do odwiedzenia malowniczej Pasterki. Szczegóły znajdziecie na stronie pasterskieanioly.pl, możecie też odwiedzić i polubić facebookowy profil imprezy.

piątek, 2 grudnia 2011

Żywioł z Ukrainy

Co do nowych inspiracji – nigdy nie sądziłem, że jedna z nich nadejdzie aż z Ukrainy. Na tegorocznym WPKS we Wrocławiu zagrała AtmAsfera, zespół próbujący wyciągnąć wspólny mianownik z kultur całej Europy. Płyty AtmAsfery to kojący folk i przyjemne rytmy, które na koncertach zyskują niewiarygodny pazur! Dla mnie to wręcz niepojęte, jak można toczyć ze sceny tak ogromny żywioł, a jednocześnie pozostać w bliskim i pełnym zadumy kontakcie z publicznością. Zobaczcie sami:

niedziela, 27 listopada 2011

Pamięci Irka Wójcickiego

Nie uaktualniałem blogu już tak dawno, że dosłownie nie mogę się zdecydować, co dla Was napisać. Od wakacji zmieniło się wiele rzeczy - przybyło wiele inspiracji, poznałem dziesiątki nowych zespołów i co najważniejsze - znów spędziłem 3 fantastyczne dni na Wrocławskim Przeglądzie Kultury Studenckiej. Wszystko to przyćmiła nieco wczorajsza smutna wiadomość o śmierci Irka Wójcickiego z EKT Gdynia, człowieka-legendy w świecie piosenki turystycznej i szantowej. Pociesza jedynie to, że Irek zbudował sobie - jak to mawiają - pomnik trwalszy niż ze spiży, i pamięć o nim będzie trwać jeszcze przez długie lata.

niedziela, 19 czerwca 2011

V Międzynarodowy Festiwal Piosenki Turystycznej KROPKA

Stało się – znów mamy lato, a wraz z latem dziesiątki porozrzucanych po górach festiwali. Jeden z nich ma w sobie coś szczególnego, łączy bowiem klimaty wschodnioeuropejskiego folku, polskiej poezji śpiewanej i czeskiej kultury trampów. Mowa oczywiście o głuchołaskiej KROPCE, zaczynającej się już 14 lipca.

W tym roku impreza potrwa aż cztery dni. Rozpocznie się czwartkową OFFsceną, na której zaprezentują się najmłodsze z zespołów. W piątek wystąpią m.in ukraińska AtmAsfera, Robert Kasprzycki oraz Lubelska Federacja Bardów. Na sobotnich koncertach usłyszycie wykonawców od lat związanych z piosenką folkową i turystyczną – przede wszystkim Orkiestrę Św. Mikołaja, Ciszę jak Tą, Bez Zobowiązań, Dom o Zielonych Progach oraz Słodkiego Całusa od Buby. Niedziela, jak przystało na dzień muzyki trampów, wypełni się klimatami rodem z Czech – zagrają Žalman a společnost, BLAF, Pavlína Jíšová a přátelé, Epy de Mye oraz wielka gwiazda czeskiego folku, czyli Čechomor.

Organizatorzy szykują dla Was miejsca noclegowe (pod dachem i na polu namiotowym) dostępne za symboliczną opłatą, wstęp na koncerty jest wolny. Żyć nie umierać, oby tylko ominęły nas tradycyjne burze :-). Zapraszamy do Głuchołaz!

Więcej informacji: http://kropka.art.pl/2011

Daj znać swoim znajomym, że jedziesz na Kropkę! :-)

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Mariusz Zadura na Bakcynaliach 2010

W listopadzie 2010 roku na lubelskich Bakcynaliach Mariusz Zadura postanowił jeszcze raz przypomnieć nam swoją twórczość. Podczas magicznego koncertu zagrał piosenki zarówno stare, jak i dotąd nieznane szerszej publiczności. Nie zabrakło Chorego na wyobraźnię i Szkicu do portretu, zabrzmiała antymilitarystyczna Reduta, widzów oczarowała polska wersja amerykańskiego przeboju Butterfly Fly Away, którą Mariusz Zadura zaśpiewał w duecie z dziesięcioletnią córką. Poeta oddał również cześć nieżyjącemu już Tomkowi Szczęsnemu (występowali razem w ramach programu Popiół czy diament) w postaci epitafium Piosenka dla przyjaciela.

Mam dla fanów Mariusza Zadury niemałą niespodziankę - pięciominutowy skrót powyższego koncertu, zawierający część zagranych utworów. Przekazuję podziękowania dla organizatorów Bakcynaliów za dostarczenie niezbędnych materiałów :-).