wtorek, 16 października 2012

Dorównać Bellonowi

Covery legendarnych piosenek to temat szeroko dyskutowany także w małym światku piosenki turystycznej. Najczęściej kończy się stwierdzeniem, że nic nie dorówna oryginałowi. Że tylko autor tekstu lub muzyki zna emocje towarzyszące utworowi. Ostatnio jednak w Internecie wylądował mały wyjątek, czyli Pejzaże Harasymowiczowskie zaśpiewane przez Piotra Kędziorę. Moim zdaniem całkiem nieźle zmierzył się on z legendą Wolnej Grupy Bukowiny:

4 komentarze:

  1. Świetny kawałek, mogłabym go słuchać non stop :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie covery to ja rozumiem. Przepięknie wykonane. Aż chce się żyć przy słuchaniu prawdziwej muzyki, bo to co można usłyszeć w radio to po prostu porażka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry, cover, nie ma co, ale oryginału i tak nic nie przebije moim zdaniem. Podziwiam go też bo całkiem wysoko sobie postawił poprzeczkę, szacuneczek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Daje facet radę, drugim Fredim Mercury nie będzie ale jest dobrze, ciekawe jak się rozwinął przez ten czas, czy jest progres czy może regres. Będę musiała sprawdzić jak teraz ma się jego twórczość, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń